Chciałam zachować dla siebie te nieliczne wspomnienia o dziadku.
Nie mogę niestety powiedzieć zbyt wiele, bo dziadek należał do pokolenia, które niczego nie zdradzało. Gdy miałam mniej więcej siedemnaście lat, przygotowałam w szkole referat na jego temat. Podczas zbierania materiałów dowiedziałam się, że podczas II wojny światowej służył we Francji w eskadrze lotniczej. W gruncie rzeczy był jednak pacyfistą i pragnął tylko wrócić do domu. Zbiegł i znalazł schronienie u piekarza, który podawał go za własnego syna. Mógł u niego pracować, aż pewnego dnia przyszła kontrola. Dziadek był tak zdenerwowany, że sięgając po dowód tożsamości syna piekarza, wyciągnął niestety również swój własny. Został przyłapany i trafił do aresztu. Nie pamiętam już dokładnie, jak stamtąd uciekł. Na granicy z Niemcami musiał przekupić żołnierzy, a jedyną rzeczą, którą przy sobie miał, był zegarek ojca. Przepuścili go, a wojna w końcu się skończyła.
Po wojnie pracował w urzędzie dzielnicy Wedding jako kurator, sprawując pieczę między innymi nad moim tatą, który był wtedy jeszcze niepełnoletni, na długo przed tym, nim poznał moją babcię. Angażował się z całego serca w sprawy swoich podopiecznych i zawsze troszczył się o ich dobro. Przez całe życie należał do SPD i był tam cenionym działaczem.
Należał też do stowarzyszenia strzeleckiego i wielokrotnie zdobywał tytuł króla kurkowego. Żeby móc nadal uprawiać ten sport, dał się zlaserować przy 85. roku życia.
Wreszcie znalazłam sposób, by to wspomnienie znów stało się dla mnie namacalne.
Kamień jest naprawdę piękny, a krzyż od śmierci babci dwa lata temu stał u mnie na półce w gablotce, pokrywając się kurzem. Nie czułam z nim żadnej więzi. Oprawiony w kamień zyskał zupełnie nowy wygląd. Teraz przykuwa wzrok, a ja nie muszę się już bać, że wstążka będzie się dalej strzępić albo że odznaczenie ulegnie uszkodzeniu, gdy coś spadnie. Krzyż ma dla mnie teraz zupełnie nowe znaczenie.
Za zgodą rodziny skontaktowałam się z Kancelarią Prezydenta Federalnego, ponieważ wnuczka dziadka nie wiedziała już dokładnie, za co order został przyznany. Otrzymanie Krzyża Zasługi to coś naprawdę wyjątkowego. Odznaczenie Zasługi Republiki Federalnej Niemiec, potocznie zwane Bundesverdienstkreuz, to jedyne ogólne odznaczenie za zasługi w RFN, przyznawane za szczególne osiągnięcia w dziedzinie polityki, gospodarki, kultury, nauki lub działalności społecznej. Nasze zainteresowanie było ogromne, a wkomponowanie Krzyża Zasługi w kamień do trzymania było dla nas wielkim zaszczytem. Tym bardziej ucieszył nas fakt, że po kilku wymianach korespondencji udało się nam otrzymać uzasadnienie wniosku o nadanie odznaczenia.
To wyjątkowe dzieło pamięci powstało we współpracy z
ESF Bestattungen und Trauerhilfe GmbH
Marzahner Promenade 43
12679 Berlin
Dziękujemy za zaufanie i za ten wyjątkowy pomysł. To dla nas prawdziwy zaszczyt.