Po śmierci naszego jamnika dom jest taki pusty.
Rano przy śniadaniu, wieczorem przed snem. Bez jamnika Tofika mieszkanie jest wyjątkowo puste. Bardzo współczujemy Joasi, która od lat jest cennym członkiem naszego zespołu. Ale nie tylko ona za nim tęskni. Jej partner równie mocno przyzwyczaił się do tego małego towarzysza drogi i teraz też czuje pustkę, którą zostawił ten słodki jamnik.
Pamiątkowa biżuteria dla każdego z nich, na wspomnienie ich psa.
Ponieważ Joasia od wielu lat utrwala wspomnienia dla naszych klientów w postaci kamyków i pereł pamięci, od razu wiedziała, że chce stworzyć coś trwałego dla siebie i swojego partnera. Tofik był jednak jamnikiem, co oznaczało, że jego krótka sierść nie nadawała się do wykonania perły z włosem. Nie został też skremowany, więc odpadła możliwość wykonania perły z prochami.
Jak zdjęcie, tylko o wiele więcej.
Rozwiązaniem okazało się grawerowanie. Zdjęcie portretowe Tofika oraz odcisk jego łapki przenieśliśmy na prostą płytkę grawurową przy użyciu naszej precyzyjnej maszyny laserowej. W ten sposób oboje mogą mieć swojego słodkiego jamnika zawsze blisko serca.
Skąd ten słodki jamnik wziął swoje imię.
Każdy zna Toffifee, te małe słodycze w różnych odcieniach brązu. Ubarwienie futra Tofika przypominało im właśnie ten przysmak, a ponieważ był równie słodki jak smak Toffifee, imię samo się narzuciło w swojej polskiej zdrobniałej formie: Tofik.
Pożegnanie z Tofikiem pokazuje nam, jak różnie może wyglądać żałoba i jak nawet ten mały piesek zostawił po sobie ogromną lukę. Przypomina nam też, jak ważne jest posiadanie czegoś namacalnego po stracie, czegoś, po co można sięgnąć, bo dziura, którą zostawił, jest naprawdę duża.
