Pamiątka wyjątkowego rodzaju
Pewnego pięknego letniego dnia wyszła za mąż za swojego ukochanego. Wszystko było dokładnie takie, jak powinno być. Pogoda dopisała, rodzina i przyjaciele zebrali się razem, a uroczystość upłynęła przy wspaniałym jedzeniu i żywej muzyce. Ceremonia była głęboko osobista, a łzy radości płynęły swobodnie. Każdą chwilę tego dnia smakowano w pełni, a niedługo potem wyruszyli w podróż poślubną.
Podróż poślubna do Szkocji
Podróż poślubna nie zaprowadziła ich na Malediwy ani na Bali. Pojechali do Szkocji, miejsca szczególnie bliskiego obojgu, a ta wyprawa uczyniła je jeszcze ważniejszym. Dwa cudowne tygodnie w małym domku pośrodku lasu. Trudno wyobrazić sobie coś bardziej romantycznego. Domek był po prostu urzekający, tak ciepły i przytulny, że każdą chwilę chłonęli z przyjemnością. Spacerowali godzinami, napełniając się energią niezwykłego krajobrazu, i wracali wieczorami wypoczęci i pełni spokoju.
Niebieskie drzwi
Ten urokliwy domek miał niebieskie wejściowe drzwi, z których powoli łuszczyła się farba. Po każdym spacerze drzwi te zapraszały ich z powrotem do przytulnego schronienia, dzień po dniu. To miejsce było tak idealnie ich własne, że po cichu zebrała kilka odpryskujących kawałków farby, mając nadzieję, że kiedyś znajdzie sposób, by je zachować.
Od farby do perły
Była naprawdę zachwycona, gdy trafiła na Moments i możliwość stworzenia czegoś tak osobistego. Zdecydowała się na perłę. Do środka wtopiła płatki ze swojego bukietu ślubnego oraz niebieską farbę z tych szkockich drzwi. Na zewnętrznym pierścieniu kazała wygrawerować napis "Scotland", tak by wszystko, każda nić wspomnienia, zostało razem zamknięte w tej jednej małej perle.
"Cieszę się ogromnie z tego osobistego kawałka biżuterii."
W przyszłym roku
W przyszłym roku wrócą do Szkocji, do tego samego cudownego domku, ale tym razem z pierwszym dzieckiem. Ma nadzieję, że znów znajdzie tam coś, co warto zachować.
Serdeczne pozdrowienia, C z Ratyzbony.
Jeśli chcesz podzielić się swoją historią, napisz do nas na adres [email protected].